Leave no trace. Jak poruszać się po górach, aby nie zostawiać śladów?

Wbrew pozorom ten wpis nie dotyczy zapalonych traperów, którzy chcą wtopić się w otoczenie. Poruszanie się po górach bez zostawiania śladów nie wymaga ściągnięcia butów i pomalowania się zieloną farbą dla kamuflażu. Chodzi o coś znacznie poważniejszego, co dotyczy każdego z nas, wielbicieli górskich wędrówek. To zmiana myślenia i wyrabianie w sobie świadomego i odpowiedzialnego korzystania z dobrodziejstw natury. Sprawdź, na czym polega filozofia Leave no trace i dlaczego powinieneś wprowadzić jej zasady w swoje wędrowanie – jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.

Czego dowiesz się z tego wpisu?

  • Na czym polega program Leave no trace?
  • Jak chodzić po górach, żeby nie szkodzić przyrodzie?
  • O czym pamiętać podczas biwaku?

W skrócie

Leave no trace, czyli nie zostawiaj śladów – to program, który przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych. Przedstawia zbiór podstawowych reguł etyki outdoorowej. Ten obowiązkowy moralny kompas, podpowiadający, jak i gdzie biwakować, co ze sobą zabierać i co robić z odpadami, powinien mieć w swoim górskim ekwipunku każdy. I to już od najmłodszych lat.

Historia (nie)jednego śmiecia

Wyobraź sobie taki obrazek. Jest czerwiec. Boże Ciało, a po nim – długi weekend. Pogoda kapryśna, raz palące słońce, raz wilgotna mgła i towarzyszący jej porywisty wiatr. Szczególnie daje się to odczuć na połoninach… Mimo to na szlakach spotkać można wielu korzystających z wolnych dni turystów.

Idę czerwonym szlakiem Wetlina–Wołosate. Wiesz, Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska, Tarnica, Halicz – jednym słowem najbardziej znane i podziwiane miejsca w Bieszczadach, samo serce Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Idę i… zbieram śmieci!

Drobne papierki po cukierkach, woreczki foliowe, które miały trafić do kieszeni, ale porwał je wiatr, zwinięte w kulkę chusteczki higieniczne… Zgubienie czegoś takiego zdarza się każdemu, mnie pewnie też. Podobne porzucone przy szlaku „skarby” są dziś w górach normą. Tak się do nich przyzwyczailiśmy, że często nawet ich nie dostrzegamy. W takich wypadkach spostrzegawcze oko może okazać się przekleństwem, bo zamiast wspinać się w górę, wciąż zatrzymujesz się, żeby wydłubać spod kamienia jakiś wdeptany w ziemię śmietek.

Roztargnienie czy ignorancja?

Najboleśniejszy cios spotkał mnie przy zejściu z Caryńskiej do Ustrzyk. Świeciło słońce, a połonina falowała w lekkich powiewach wiatru (to był akurat ten słoneczny moment). Za mną i przede mną na dość wąskim w tym miejscu szlaku ogonek turystów. Wszyscy niewzruszenie mijali niewielkie zarośla. Gdy znalazłam się na ich wysokości, coś błysnęło na granicy mojego wzroku. Plastikowa butelka leżała praktycznie na krzaczku borówek; widocznie natura nie zdążyła jeszcze podjąć kroków, aby ją jakkolwiek zamaskować. Przysięgam, dopiero dwa kroki dalej zdecydowałam się zawrócić i ją podnieść. Przecież tyle osób musiało dziś koło niej przejść! Nie wierzę, że nikt jej nie widział. Myślę, że raczej każdy powiedział sobie jak dzieci w przedszkolu: „To nie moje”. No cóż – moje też nie. Ale i tak podniosę.

Żeby nie było – moja wędrówka po Bieszczadach nie miała w zamyśle nic wspólnego z Dniem Ziemi czy inną ekologiczną akcją. Poszłam, bo lubię wędrować. Wróciłam w doliny z pełną reklamówką nie swoich odpadków, bo kocham góry. Takim już jestem człowiekiem – spotkam śmieć, to mu nie odpuszczę…

Przepraszam, gdzie tu jest toaleta?

Oprócz papierków, prawdziwą plagą są też… kupy. I nie chodzi o odchody zwierzęce, ale ludzkie. Wiesz, że jadąc na outdoorowy biwak, należy zabrać ze sobą saperkę? To taka mała łopatka, łatwo ją spakować do plecaka. I jeśli natura jest silniejsza od woli, i już naprawdę nie można wytrzymać bez toalety (do której w gruncie rzeczy powinno się pójść w schronisku albo bazie), to przed załatwieniem się należy zrobić dołek, a po sprawie go zakopać. Może ta rada brzmi egzotycznie, ale jest jedynym słusznym rozwiązaniem, aby cały szlak nie roił się od nieczystości. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach przyzwyczailiśmy się do używania papieru toaletowego i raczej trudno byłoby przekonać przeciętnego turystę, że powinien skorzystać z liścia łopianu…

Góry nie dla głupich

Zgubione śmieci i inne ślady bytności człowieka w górach to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwy problem leży znacznie głębiej – w świadomości. Wbrew pozorom niszczenie środowiska naturalnego i wypadki czy wszelkie sytuacje wymagające interwencji w górach mają to samo podłoże, a jest nim brak logicznego myślenia. Nieznajomość środowiska górskiego, nieświadomość lub ignorowanie zagrożeń i roszczeniowe podejście przekładają się na brawurę i nieodpowiedzialne zachowania. A te mogą zakończyć się tragicznie dla obu stron, zarówno natury, jak i człowieka…

Trzeba pamiętać, że człowiek w górach jest maleńki. Naprawdę. Wie to każdy, kto kiedykolwiek stał na szczycie i spoglądał na panoramę wokół siebie. Jednocześnie człowiek może górom i ich ekosystemowi niewyobrażalnie zaszkodzić. Każdy śmieć, każde nieprzemyślane zachowanie katastrofalnie wpływa na ekosystem, a przecież nierozsądni turyści nie stanowią odosobnionych przypadków.

Leave no trace, czyli szacunek dla gór

Góry warto podziwiać – to nie ulega wątpliwości. Ale trzeba je też szanować i podchodzić do nich z dystansem. Istnieje 7 prostych zasad etyki outdoorowej, których przestrzeganie umożliwia korzystanie z dobrodziejstw przyrody bez szkodzenia jej – i sobie samemu. Program Leave no trace – nie zostawiaj śladów – choć brzmi jak instruktaż dla złodziei lub uciekinierów, wyznacza trendy odpowiedzialnego i świadomego poruszania się w środowisku naturalnym. Idea powstała w Stanach Zjednoczonych, a dziś ma zasięg międzynarodowy. O czym mówi?

1. Zaplanuj, zanim wyruszysz

Zastanów się, którędy będziesz szedł i co w związku z tym powinieneś zabrać ze sobą do plecaka. Ta zasada to właściwie klucz do wszystkich pozostałych. Jeśli rozsądnie zaplanujesz trasę, będziesz wiedział na przykład, w jakich punktach noclegowych – schronach turystycznych czy na polach namiotowych – możesz się zatrzymać. Z kolei proste czynności, jak zabranie bidonu z filtrem do napełniania zamiast plastikowych butelek czy przepakowanie żywności ze sklepowych opakowań do pudełek próżniowych lub menażki, pomogą ograniczyć do minimum ilość wyprodukowanych śmieci.

Ekwipunek kompletuj rozsądnie, żeby nie dźwigać zbędnych kilogramów, ale też nie zapomnieć o podstawowym wyposażeniu i odzieży. Nawet jeśli nie planujesz wędrować po zmierzchu, zabierz ze sobą czołówkę. Posłuży Ci, jeśli zabłądzisz i spędzisz na szlaku więcej czasu, niż zamierzałeś, a w razie potrzeby z jej pomocą wezwiesz ratunek.

2. Trzymaj się szlaku

Jestem osobą, która uwielbia dzikie wędrówki. Namiot, plecak, kompas – i mogę ruszać przed siebie. Staram się być samowystarczalna i w zasadzie można powiedzieć, że ani szlak, ani schronisko nie są mi szczególnie potrzebne. Bardzo chciałabym żyć w czasach, gdy w górach można było spotkać co najwyżej bacę wypasającego owce albo stado wilków, a spontaniczna wyprawa od świtu do zmierzchu po nieoznakowanych ścieżkach w jakimś łańcuchu górskim na krańcu świata to jedno z moich największych marzeń. Ale wiem, że nie bez powodu ktoś mądry oznakował szlaki w polskich górach. I nieprzypadkowo niektóre tereny zostały objęte ścisłą ochroną.

W Polsce biwakowanie poza wyznaczonymi do tego miejscami jest surowo zabronione. Z jednej strony szkodzisz naturze, naruszając ekosystem, depcząc roślinność, płosząc zwierzynę, z drugiej – narażasz się na wysoki mandat. W parkach narodowych niedozwolone jest zbaczanie ze szlaku w ogóle, nawet po to, żeby zrobić sobie zdjęcie. Chodzenie na skróty może się okazać także niebezpieczne: istnieje ryzyko osunięcia podłoża albo spotkania dzikiej zwierzyny. Zresztą możesz mieć zaufanie do wytyczających szlaki turystyczne – są prowadzone tak, aby były jednocześnie jak najbardziej atrakcyjne i bezpieczne.

3. Śmieci wracają z Tobą

Miałeś siłę wnieść pełne? To dasz radę zabrać puste. Ostatecznie opakowanie po opróżnieniu jest lżejsze niż wcześniej. Miej ze sobą zawsze worek na śmieci, do którego spakujesz odpadki. Wyrzucisz go do najbliższego kosza na śmieci, gdy tylko wrócisz do cywilizacji.

Nie porzucaj też resztek jedzenia, które przyciągną zwierzęta – a niekoniecznie są właściwym składnikiem w ich diecie.

4. Zostaw miejsce takim, jakie je zastałeś

Chcesz przywieźć pamiątkę z wyprawy? Najlepszą są zdjęcia i wspomnienia. Piękne roślinki zostają na miejscu, w którym wyrosły. O łamaniu gałęzi czy dewastowaniu wiat, ławeczek i innych miejsc odpoczynku chyba nie muszę wspominać, prawda? Nie buduj też tam i pomostów na rzekach i potokach. Każde tego typu działanie jest niebezpieczną ingerencją w naturę, no i oszpeca dziewicze miejsca…

5. Ostrożnie z ogniem

Palenie ognisk w niewyznaczonych miejscach jest zabronione równie surowo, co dzikie biwakowanie. Większość outdoorowych wyg ten przepis strasznie denerwuje – w końcu nie ma nic przyjemniejszego niż wieczór przy ognisku po męczącej wędrówce. Ale ogień to żywioł, nad którym trudno zapanować. Szczególnie kłopotliwe bywa gaszenie i maskowanie – w okresie susz nawet zalanie gorącego popiołu może nie dać oczekiwanego efektu. Wystarczy, że podłoże w miejscu, które wybrałeś na odpoczynek, składa się z mchu i torfu. W takich wypadkach ogień potrafi godzinami tlić się pod powierzchnią, w sposób niemal niewidoczny dla oka. Łatwo doprowadzić tak do pożaru ogromnej połaci lasu. Dlatego, jeśli wiesz, że nie będziesz miał dostępu do bezpiecznego paleniska, a planujesz przyrządzać posiłki w trasie, zabierz ze sobą kuchenkę turystyczną. Przed użyciem koniecznie upewnij się, że stawiasz ją na stabilnym podłożu. Gdy będziesz nieostrożny i kartusz się przewróci, możesz podpalić las…

6. Zachowaj dystans wobec zwierząt

Wszystkie leśne zwierzęta są piękne. Ale każde z nich jest też bardzo niebezpieczne – nawet słodkooka, łagodna łania może wyrządzić Ci krzywdę, jeśli tylko poczuje, że stanowisz dla niej zagrożenie. Poruszając się po wyznaczonych szlakach, masz mniejsze szanse, aby stanąć twarzą w twarz z dziką zwierzyną, która raczej unika człowieka. Nie jest to jednak zupełnie niemożliwe. Gdy już dojdzie do spotkania, nie zbliżaj się do zwierzęcia. Nie nawołuj, nie wab, unikaj też gwałtownych ruchów, które mogą sprowokować do ataku. No i, oczywiście, nie próbuj dokarmiać!

7. Pamiętaj o innych na szlaku

Cokolwiek zamierzasz zrobić, zawsze pomyśl o tym, jak odbije się to na obecnych i przyszłych wielbicielach górskich wędrówek. Miej na uwadze, że każdy dowód Twojej bytności może odebrać komuś przyjemność z wypoczynku na łonie natury. Możesz mieć pewność, że jeśli Ty zachowasz się fair, dobro do Ciebie wróci, a góry staną się jeszcze piękniejszym miejscem.

Nie naruszaj też zasad outdoorowego savoir-vivre’u. Na wąskim odcinku szlaku ustąp pierwszeństwa wspinającym się. A jeśli spotkasz kogoś potrzebującego pomocy, udziel jej lub wezwij GOPR.

Jeśli kochasz góry, wiesz, jak ważne jest w nich odpowiednie zachowanie. Dzięki temu nasz niszczony w zatrważającym tempie świat ma szansę jeszcze trochę przetrwać i cieszyć kolejne pokolenia swoim pięknem… Dlatego korzystaj z dobrodziejstw natury odpowiedzialnie. A jeśli wybierasz się na leśny biwak i potrzebujesz odpowiedniej odzieży albo akcesoriów, zajrzyj na sklepiguana.pl. Z nami nie zapomnisz o niczym ważnym!

Dopiero zaczynasz swoją górską przygodę? Przeczytaj:

Trekking – jak zacząć i o czym pamiętać?

Jaki plecak turystyczny wybrać na wypad w góry?

Buty trekkingowe – wysokie czy niskie?

Źródło zdjęć: shutterstock.com, unsplash.com, pixabay.com