„Wiosna cieplejszy wieje wiatr…” chciałoby się zaśpiewać razem ze Skaldami. Nic tylko spakować plecak i po pracy wyrwać się choć na chwilę w pobliskie górki Beskidu Śląskiego, albo w piątek wziąć plecak i zaszyć się na weekend gdzieś w bieszczadzkiej głuszy. Pojawia się pytanie: w co się spakować? Jaki plecak wybrać, żeby nie wyglądać jak Szerpa?   

Nie wiem jak Wam, ale mnie pierwsze co się nasuwa przy wyborze plecaka to jego litraż. Pojemność plecaka zależy od naszej aktywności outdoorowej. Zależy również od pory roku i miejsca, gdzie wybieramy się na wędrówkę. Żeby się nie doktoryzować w temacie i nie komplikować trzymajmy się zasady: krótszy wyjazd – mniejszy plecak, dłuższy wyjazd – większy plecak.

Mam nadzieję, że w moim artykule znajdziecie potrzebne informacje, które pomogą Wam  w wyborze najbardziej odpowiedniego plecaka do Waszej aktywności. 

Plecaki do 15 litrów 

Szybka akcja. Ktoś do Ciebie dzwoni: „Hej! Jest super warun, słonko świeci, nic tylko korzystać!”. A Ty nie zamierzasz przepuszczać takiego wypadu. Za godzinę lub dwie dojedziesz na miejsce, w miarę szybko zdobędziesz szczyt i raczej nie będziesz długo się włóczyć. 

W tym wypadku na krótką letnią wyprawę nie potrzebujesz wielu rzeczy. Na pewno weźmiesz wodę, lekką kurtkę z membraną (w górach pogoda bywa zmienna), może kilka batonów zbożowych albo, jak wolisz, kanapki. Dlatego plecak jaki weźmiesz najczęściej będzie miał jedną komorę główną, może mieć dodatkowe kieszenie zewnętrzne lub wyjście na bukłak. Plecak taki będzie w miarę lekki, bo system nośny w plecaku to głównie szelki, czasem cienki pasek do zapięcia na biodrach, niekiedy pasek piersiowy.

Plecaki 20 – 30 litrów

Plecaki w takim zakresie litrażu doskonale sprawdzą się na dwu- lub trzydniowej (weekendowej) wycieczce. Spakujesz do nich wszystko to co niezbędne. Bukłak z wodą, kurtkę membranową, prowiant, czołówkę, czy jeśli chodzisz z kochanym czworonogiem to dodatkowo składaną miskę. Plecaki te będą miały dużo przestrzeni do spakowania, dzięki czemu zmieścisz w nim wszystko co potrzebne. Niektóre modele mogą już mieć rozbudowany i regulowany system nośny, czyli pas biodrowy i dodatkowy pas piersiowy. 

Plecaki 30 -50 litrów 

Piątek. Odliczasz minuty i nareszcie jest! WEEKEND! Planujesz przejść kilkanaście kilometrów. Być może będziesz nocować „pod chmurką” albo w jakiejś bacówce. Dlatego potrzebny Ci będzie plecak o trochę większym litrażu. Plecaki te będą miały bardziej rozbudowany pas biodrowy dla lepszego komfortu noszenia naszego bagażu. Do takiego plecaka na pewno spakujesz menażki, palnik turystyczny i gaz. Być może weźmiesz hamak lub namiot, do tego lekki śpiwór i materac. Pogoda może być różna, przyda się więc kurtka z membraną, może jakiś polar lub bluza Power Stretch. Do tego prowiant, termos, apteczka, mapa, czołówka, bielizna termoaktywna.

Na pewno przydatne w nich będą elementy do przypięcia kijów trekkingowych lub czekana. Jeśli będzie potrzebne więcej miejsca, to od tego jest komin, a jeśli plecak nie będzie wypełniony do końca, zmniejszycie jego pojemność za pomocą pasów kompresyjnych. 

Plecaki powyżej 50 litrów 

Przed Tobą długi trekking w pięknych okolicznościach przyrody, więc musisz mieć plecak, który pomieści wszystko co potrzebne na kilka dni. Dobrze, jeśli będzie miał możliwość przedzielenia komory głównej na dwie komory. Na pewno bardzo ważny jest tutaj system nośny plecaka w tym pas biodrowy z kieszeniami, regulowane szelki. Fajnie, jeśli mamy dobry system wentylacji pleców, co jest ważne przy dłuższej wyprawie. Plecaki o litrażu powyżej 50 litrów powinny mieć możliwość doczepienia naszego ekwipunku na zewnątrz plecaka. Dużym atutem będą kieszenie boczne, miejsce na bukłak. 

Ciekawym, praktycznym i wygodnym rozwiązaniem jest dostęp do komory głównej z zewnątrz. Rozwiązanie to znajdziecie w plecaku marki Elbrus Carpatian. Jest to dobre rozwiązanie, bo nie musimy wyjmować wszystkiego z plecaka, żeby się dostać np. do bluzy czy kurtki.

Mam nadzieję, że mój artykuł pomógł Wam odpowiedzieć na pytanie: jaki plecak wybrać i przede wszystkim: jaki litraż plecaka wybrać.  

Nie zapominajcie o turystycznym must have niezależnie od rodzaju wędrówki:

– mapa,

– woda albo termos z gorącą herbatą,

– prowiant (w tym batony energetyczne lub czekolada),

– naładowany telefon (ewentualnie power bank w zapasie),

– czołówka i dodatkowe baterie – coś bez czego nie wyobrażam sobie wędrówki,

– kurtka z membraną,

– folia nrc,

– podręczna apteczka

Autorka: Gosia Kubień